Rozdział 38: "W życiu bywają kłótnie..."
*muzyka*
Adam's POV
Weszliśmy do mojego domu. Lena nadal była jakaś mizerna na twarzy. Jakby zobaczyła ducha. Powoli zdejmowałam buty oraz bluzę. Odstawiła wszystko na odpowiednią półkę i wieszak. Bałem się o nią. A może się jej nie zdawało i naprawdę widziała Alicję? Nie chcę jej teraz o tym przypominać i zamartwiać.
Kiedy skończyła robić tą czynność, podeszła do mnie. Uśmiechnąłem się w niej stronę szczerze. Ruszyliśmy na górę. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to moja siostra siedząca na kanapie w salonie przy telewizorze i oglądająca ostatnio bardzo popularny serial pod tytułem: "Szkoła". Walnąłem się ręką o czoło, a Lena się zaśmiała. Momentalnie Dominika się odwróciła, a jej wzrok szybko padł na mnie.
- Nie miałeś być później? - zapytała moja siostra.
- Miałem, ale Boże Święty. Dominika... - westchnąłem.
- Co się stało? - zdziwiła się.
- Dziewczyno, jak Ty możesz to oglądać? - zadałem pytanie, lecz moja młodsza siostra spiorunowała mnie wzrokiem. Wiedziałem, że dostanę opieprz z jej strony.
- Chłopaku, jak Ty możesz to krytykować? - parsknąłem lekkim śmiechem i oparłem się rękoma o kanapę tak, że mogłem rozmawiać z nią twarzą w twarz. Ta odsunęła się i kaszlnęła.
- Fu. Mógłbyś chociaż umyć zęby - odparła Dominika udając, że się dusi. Usłyszałem za sobą cichy śmiech Leny. Odwróciłem się, a ta szybko się opanowała.
- Nie pomagasz - szepnąłem do niej i odwróciłem głowę w kierunku siostry.
- Wiesz dlaczego go krytykuję? Ponieważ jest to debilny serial, który jeszcze bardziej zachęca do robienia złych rzeczy. Zamiast pokazywać polskie szkoły od dobrej strony to pokazują od złej - prychnąłem, a Dominika przewróciła oczami. Poderwała się z miejsca.
- Jakbym słyszała mamę... To samo mogę powiedzieć o YouTube i o TWOIM kanale. Niczego on nie uczy. Jedynie co, to Poniedziałkowy Naruciak jest ogarnięty, a reszta? Totalny shit i tyle. A już nie wspomnę o Twoim pseudonimie. Naruciak? Haha, normalnie śmiać się chce! - wykrzyczała mi to prosto w twarz. Trochę mnie to zabolało, ale nie chciałem tego pokazać.
- Nie masz za grosz szacunku do mnie! Jak tak możesz mówić?! Dobrze wiesz, że wkładam całe serce i cierpliwość w mój kanał. Ja Ciebie nie krytykowałem tylko ten serial, a Ty co?! - widziałem, że zrobiło jej się głupio. Zaczęła się bawić palcami i spuściła głowę.
- Adam, ja... - przerwałem jej.
- Daruj sobie. - złapałem Lenę za rękę i poszedłem z nią do pokoju, jednak ta mnie puściła kiedy znajdowaliśmy się na schodach wiodących na górę.
- Adam, ona chciała przeprosić... - szepnęła moja Lenka.
- Trzeba było się zastanowić nad tym co mówi. - usłyszałem cichy szloch siostry. Wypuściłem powietrze. Brunetka spojrzała na mnie zatroskanym spojrzeniem.
- Nie wiem jak Ty, ale ja pójdę ją pocieszyć.
- Czyli stajesz po jej stronie, tak? - zapytałem krzyżując ręce na klatce piersiowej i marszcząc brwi.
- Nie. Po prostu nie lubię patrzeć jak ktoś płacze - zeszła na dół i pokierowała się do salonu gdzie siedziała Dominika.
Dominika's POV
Nie chciałam mu tego mówić. Zdenerwował mnie, bo bardzo dobrze wie jak lubię ten serial. Złapałam za pilota i wyłączyłam telewizor. Nie miałam już ochoty na nic. Nagle usłyszałam, że ktoś podąża w moją stronę. Pomyślałam, że to Adam, więc szybko otarłam łzy i usiadłam prosto, jak na baczność. Nawet nie odwróciłam głowy, żeby spojrzeć kto nadchodzi. Postać usiadła obok mnie,
- Dominika... - zaczęła. Zorientowałam się, że to kobiecy głos. Wszędzie go rozpoznam. To Lena!
- Och, Lena! - rzuciłam jej się na szyję z płaczem i żalem. Może za bardzo histeryzuję? Czułam jak klepała mnie po plecach. Odsunęłam się od niej i otarłam swoje łzy.
- Hej... Nie płacz. Nic się nie stało - pocieszała mnie dziewczyna.
- Jak to nic? Adam jest na mnie bardzo zły. Nie powinnam tak zrobić...
- Przejdzie mu, zobaczysz. Ja jeszcze z nim pogadam i namówię go, żeby Ci wybaczył, okej? Przecież nie może się na Ciebie gniewać wieczność - dziewczyna mojego brata uśmiechnęła się do mnie przyjacielsko.
- Dziękuję Lena, jesteś najlepsza - wtuliłam się w nią, a ta zachichotała.
- Cała przyjemność po mojej stronie - brunetka wstała.
- Lena! Idziesz? - z góry zawołał Adam.
- Tak, już idę, idę! - zawołała. - Spróbuję go przekonać - puściła mi oko i pobiegła na górę. Bardzo polubiłam Lenę. Jest miła dla mnie, nie to co poprzednie dziewczyny Adama. Można z nią normalnie porozmawiać. Mam nadzieję, że przekona Adama i będzie wszystko dobrze. Westchnęłam i poszłam do kuchni w poszukiwaniu czegoś do picia.
Rozdział 38...
Nie cały!
Druga część pojawi się...
Tak jak to JDabrowsky mówi...
Niebawem. 8)
A tak naprawdę to najpewniej w niedzielę.
Mam nadzieję, że rozdział się spodobał.
Wiem, że krótki, ale dopiero co wróciłam ze szpitala i nie jestem jeszcze ogarnięta.
Ale niedługo wszystko wróci do normy!
Czytasz? Komentujesz!!!
Bo to daje mi jeszcze więcej weny!
ENJOY!
Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego weekendu, pozdrawiam, Wiktoria! :>