czwartek, 8 października 2015

Wybaczcie.

Hej wszystkim. Dawno mnie tu nie było, co? 
Otóż... Jak wiecie zaczęła się szkoła. Każdy się uczy, dostaje oceny itp. itd. Ja też się uczę. A że chodzę do gimnazjum tej nauki jest więcej. Więc nie mam czasu na pisanie opowiadania. Jak na razie jestem zmuszona zawiesić bloga do czasu, aż nabiorę chęci oraz trochę czasu. Bo nie ukrywam, wenę też straciłam. Tęsknię za pisaniem, ale musicie mnie też zrozumieć, że też mam naukę i życie prywatne. Także na chwilę obecną blog zostanie zawieszony. Postaram się wrócić do pisania kiedy będę miała czas i chęć. A jak na razie to do następnego rozdziału! :)

Wiktoria

piątek, 10 lipca 2015

Liebster Blog Award

Witajcie, Ciuraki! 
Dziś przychodzę do was z Liebster Blog Award, ponieważ zostałam do niego nominowana! :3 Dziękuję za nominację! ^^

Bez zbędnego przedłużania, zacznijmy! :)

Pytania:
1. Jak zaczęła się Twoja przygoda z blogowaniem?
2. Film, który widziałaś najwięcej razy i nigdy Ci się nie znudzi to...?
3. Czy znalazłaś już swoją najlepszą przyjaciółkę [bądź przyjaciela] na dobre i na złe?
4. Jaki kolor przeważa w Twojej szafie?
5. Napisz mi tutaj Topową Piąteczkę swoich ulubionych youtuberów. 
6. Włosy długie czy krótkie? Blond czy ciemne?
7. Sephora/Rossman/Hebe/Natura/Douglas? Co najczęściej odwiedzasz? 
8. Jak zareagowałabyś gdyby nagle ktoś zmieniłby Ci hasło na bloggera lub facebooka? :D 
9. Jaki portal społecznościowy odwiedzasz najczęściej?
10. Od czego jesteś uzależniona? :D

Odpowiedzi: 
1. Moja przygoda z blogowaniem rozpoczęła się już dosyć dawno, ponieważ już przed paru laty zaczęłam pisać opowiadania, imaginy i te sprawy. Ale nie wychodziło mi to za bardzo i rzuciłam to. Wróciłam dopiero do tego w szóstej klasie szkoły podstawowej. Wtedy bardzo polubiłam język polski w szkole. Uczyłam się go pilnie i do domu przynosiłam same szóstki i piątki. W końcu postanowiłam napisać pierwszy rozdział opowiadania. Lecz nie tutaj, na blogu, a na zwykłej kartce papieru. Bardzo dużo razy go poprawiałam. Skracałam, przedłużałam, poprawiałam, zamieniałam słowa lub perspektywy. Aż w końcu postanowiłam założyć bloga. Na początku było mi ciężko, ale z pomocą przyszła mi Wioleta, dzięki której osiągnęłam tak wielki sukces. I oto jestem. Piszę dla was rozdziały, a wy to jakimś cudem polubiliście! :D

2. Teen Beach Movie. Mogę go oglądać w kółko i w kółko. I jeszcze te lata 60! *o* Cudowny film i nie mogę się doczekać premiery drugiej części!

3. Tak. Znalazłam dwie najlepsze przyjaciółki od serca i najlepszego przyjaciela. Razem tworzymy zgraną paczkę, haha :) 

4. Różowy. xD Nie chodzi o same ubrania, ponieważ  mam masę ubrań w różnych kolorach. Ale jakieś koce czy coś, to są różowe. Lol xD

5.
  1. Naruciak ♥
  2. Karolek95 ♥
  3. Rezigiusz ♥
  4. Krex ♥
  5. JDabrowsky ♥
6. Długie blond. 

7. Rossman i Douglas. :)

8. Na pewno byłabym wściekła, a zarazem była smutna, ale za wszelką cenę bym starała się odzyskać to hasło. 

9. Facebook, Instagram, Snapchat, Tumblr i Ask. :3 

10. Tumblr xD I od pisania ♥

Nominuję: 
1. http://www.jdabrowskyjestnajlepszy.blogspot.com/#_=_
2. http://www.fanfictiononaruciaku.blogspot.com/#_=_
3. http://imaginyososach.blogspot.com/#_=_

Pytania dla was:
1. Dlaczego zdecydowałaś się pisać opowiadnie/imaginy?
2. Czy pisanie sprawia Ci przyjemność.
3. Ulubiona pora roku. 
4. Czy zakochałaś/zauroczyłaś się kiedyś? ^^
5. Jaką miałaś dziś pierwszą myśl po przebudzeniu?
6. Szybko wpadają Ci pomysły do głowy?
7. Piosenka, która ostatnio chodzi Ci po głowie. (możesz podlinkować.)
8. Twój ulubiony wykonawca/zespół muzyczny. 
9. Twoje największe marzenie. 
10. Opisz swoje życie jednym słowem. (ewentualnie dwoma.) 

Tymczasem dziękuję za nominację i do zobaczenia w następnym rozdziale! Pozdrawiam, Wiktoria! ♥

czwartek, 9 lipca 2015

ROZDZIAŁ 38 (część: 2)

Rozdział 38: "W życiu bywają kłótnie..."

Alicja's POV
  - Czy zrozumiałaś? - zapytałam mojej przyjaciółki, Julii po tym jak przedstawiłam jej plan rozbicia związku Leny i Adama. 
- Nie... Mogłabyś powtórzyć jeszcze raz? - odpowiedziała mi pytaniem na pytaniem.
- Dziewczyno! Tłumaczę Ci go po raz trzeci, a Ty dalej nie rozumiesz?! - podniosłam na nią głos. 
- Nie, nie rozumiem - odparła poważniej z głową uniesioną ku górze. 
- To w końcu zrozum! Jesteś taką idiotką, że nawet nie potrafisz za kumać tak prostego planu?! - nawrzeszczałam na nią. Podniosła się z łóżka, na którym wcześniej siedziała. 
- To ja jestem idiotką, tak?! A więc kto Ci pomaga zdobyć Adama?! Kto stoi po Twojej stronie?! Jeszcze mnie tak traktujesz, a ja robię dla Ciebie wszystko... - na ostatnich słowach głos jej się załamał, a w oczach pojawiły się łzy. Przewróciłam teatralnie oczami.
- Dobra, dobra, nie odstawiaj mi tu teraz szopki. Weźmy się lepiej do roboty - zarządziłam.
- Sama się weźmiesz do roboty. Ja nie mam zamiaru Ci już nigdy więcej pomagać - wstała i zabrała swoją torbę oraz sweter z krzesła o mało go nie przewracając.
- Ale zaraz! Dokąd Ty idziesz?! - podeszłam do niej chwytając agresywnie za jej nadgarstek.
- Nie powiem Ci - chciała się wyrwać, ale zacisnęłam bardziej swoją piąstkę na jej nadgarstku. 
- Gadaj!
- Do domu Adama! Powiem mu wszystko! - wyrwała się z mojego uścisku i wybiegła z mojego pokoju zbiegając szybko po schodach prowadzących na dół. Pobiegłam za nią. 
- Nie odważysz się! - stanęłam przed nią.
- Nie? To popatrz! - wyszła z domu trzaskając drzwiami. Zobaczyłam przez okno jak biegnie ile sił w nogach. Odsunęłam się od okna. 
- Oj Julio, Julio... Wiedz tylko tyle. Jeśli Adam się o tym dowie, zniszczę Cię. Całą. Psychicznie. Nie będziesz miała życia - zaśmiałam się złowrogo, ale zaraz spoważniałam. Pobiegłam na górę do swojego pokoju. Po paru minutach zeszłam na dół ubrana cała na czarno. 
- Julka, nie dajesz mi wyboru... - sięgnęłam po czarną kominiarkę i założyłam ją na siebie. Dobrze, że jest już ciemno. Nie będzie świadków. Wyszłam z domu podążając w stronę Julii.
W tym samym czasie...
Adam's POV
  - I proszę. Masz swój kanał na YouTube. Tak jak mówiłem, z resztą Ci pomogę - uśmiechnąłem się do Leny. Odwzajemniła uśmiech. 
- Dziękuję. Jesteś najlepszy - przytuliła się do mnie, a ja pocałowałem ją w głowę. 
- Nie ma o czym mówić. Dla Ciebie zrobię wszystko, księżniczko - zauważyłem na jej twarzy rumieńce. Uwielbiam jak się rumieni. W odpowiedzi dostałem słodki pocałunek ze strony dziewczyny. 
- A wracając do Dominiki... - zaczęła. Westchnąłem głęboko. 
- Ona bardzo chciałaby Cię przeprosić - nagle ktoś zapukał do drzwi mojego pokoju. Spojrzałem na nie. 
- Proszę - odezwałem się, a drewniana konstrukcja zaczęła się powoli otwierać. W ich progu stanęła smutna Dominika. 
- Adam... Mogę wejść? - zapytała patrząc na mnie. 
- To ja was zostawię - Lena uśmiechnęła się do nas. Gdy wychodziła zauważyłem, że poklepała moją siostrę po plecach dając jej otuchy. 
- Wchodź - siostra weszła, a ja odsunąłem się od stanowiska i usiadłem razem z nią na moje łóżko. 
- Więc... - zaczęła. - Chciałabym Cię przeprosić.

Lena's POV
  Czekałam na korytarzu i starałam się cokolwiek usłyszeć z ich rozmowy. Wiem, że niegrzecznie tak podsłuchiwać, ale po prostu musiałam usłyszeć ich rozmowę. Byłam w tym, w jakimś stopniu zamieszana. Usłyszałam, że się godzą, a moja twarz momentalnie się rozpromieniła. Niespodziewanie zadzwonił domofon. 
- Lena, mogłabyś odebrać? - Adam zwrócił się do mnie z prośbą przez zamknięte drzwi. 
- Tak, już idę! - zbiegłam na dół i podeszłam do dzwoniącego przedmiotu. Złapałam za słuchawkę i przyłożyłam ją do ucha. 
- Tak słucham?
- Lena?! - odezwał się dziewczęcy głos. Można było wyczuć w nim zdenerwowanie. 
- Tak... To ja. A z kim mam przyjemność rozmawiać?
- Och, Lena, z Julią. Posłuchaj, ja... - nagle usłyszałam krzyk i dźwięk rozłączania domofonu. Przeraziłam się i szybko odłożyłam słuchawkę na miejsce. Przez moje ciało przeszedł zimny dreszcz. Julia? Czego ona chce? I do tego o tej porze? I te krzyki... Coś jest nie tak, a ja nie mogę tego zostawić. Pobiegłam na górę do Adama i roztrzęsiona wyjaśniłam mu całą sytuację. A co jeśli coś jej się? Boję się myśleć co mogło się wydarzyć. Cała nasza trójka pobiegła sprawdzić co się stało. Wybiegliśmy z klatki. Wszędzie paliły się lampy, ponieważ było już bardzo późno. 
- ODCZEP SIĘ ODE MNIE, WARIATKO! - usłyszeliśmy głos Juli. Pobiegliśmy w jej stronę. To co zobaczyłam zapamiętam do końca życia.

Rozdział 38! 
Już w całości!
Co to się stanęło!? :o
Alicja zaczęła wariować. 
Adam założył konto na YouTube Lenie, więc niedługo pewnie nagra jakieś covery wraz z chłopakami! :D
Ale... Julia? Co z nią nie tak? 
I co chciała powiedzieć Adamowi? 
Czytasz? Komentujesz!!!
Bo to daje jeszcze więcej weny!
Dziękuję za każde wyświetlenie i komentarz z całego serca! ♥
Życzę miłego wieczoru/dnia, zależy o której to czytacie! :D Pozdrawiam, Wiktoria! ♥

piątek, 3 lipca 2015

ROZDZIAŁ 38 (część: 1)

Rozdział 38: "W życiu bywają kłótnie..."
*muzyka* 

Adam's POV
  Weszliśmy do mojego domu. Lena nadal była jakaś mizerna na twarzy. Jakby zobaczyła ducha. Powoli zdejmowałam buty oraz bluzę. Odstawiła wszystko na odpowiednią półkę i wieszak. Bałem się o nią. A może się jej nie zdawało i naprawdę widziała Alicję? Nie chcę jej teraz o tym przypominać i zamartwiać. 
   Kiedy skończyła robić tą czynność, podeszła do mnie. Uśmiechnąłem się w niej stronę szczerze. Ruszyliśmy na górę. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to moja siostra siedząca na kanapie w salonie przy telewizorze i oglądająca ostatnio bardzo popularny serial pod tytułem: "Szkoła". Walnąłem się ręką o czoło, a Lena się zaśmiała. Momentalnie Dominika się odwróciła, a jej wzrok szybko padł na mnie. 
- Nie miałeś być później? - zapytała moja siostra.
- Miałem, ale Boże Święty. Dominika... - westchnąłem. 
- Co się stało? - zdziwiła się. 
- Dziewczyno, jak Ty możesz to oglądać? - zadałem pytanie, lecz moja młodsza siostra spiorunowała mnie wzrokiem. Wiedziałem, że dostanę opieprz z jej strony.
- Chłopaku, jak Ty możesz to krytykować? - parsknąłem lekkim śmiechem i oparłem się rękoma o kanapę tak, że mogłem rozmawiać z nią twarzą w twarz. Ta odsunęła się i kaszlnęła.
- Fu. Mógłbyś chociaż umyć zęby - odparła Dominika udając, że się dusi. Usłyszałem za sobą cichy śmiech Leny. Odwróciłem się, a ta szybko się opanowała. 
- Nie pomagasz - szepnąłem do niej i odwróciłem głowę w kierunku siostry. 
- Wiesz dlaczego go krytykuję? Ponieważ jest to debilny serial, który jeszcze bardziej zachęca do robienia złych rzeczy. Zamiast pokazywać polskie szkoły od dobrej strony to pokazują od złej - prychnąłem, a Dominika przewróciła oczami. Poderwała się z miejsca. 
- Jakbym słyszała mamę... To samo mogę powiedzieć o YouTube i o TWOIM kanale. Niczego on nie uczy. Jedynie co, to Poniedziałkowy Naruciak jest ogarnięty, a reszta? Totalny shit i tyle. A już nie wspomnę o Twoim pseudonimie. Naruciak? Haha, normalnie śmiać się chce! - wykrzyczała mi to prosto w twarz. Trochę mnie to zabolało, ale nie chciałem tego pokazać.
- Nie masz za grosz szacunku do mnie! Jak tak możesz mówić?! Dobrze wiesz, że wkładam całe serce i cierpliwość w mój kanał. Ja Ciebie nie krytykowałem tylko ten serial, a Ty co?! - widziałem, że zrobiło jej się głupio. Zaczęła się bawić palcami i spuściła głowę. 
- Adam, ja... - przerwałem jej. 
- Daruj sobie. - złapałem Lenę za rękę i poszedłem z nią do pokoju, jednak ta mnie puściła kiedy znajdowaliśmy się na schodach wiodących na górę. 
- Adam, ona chciała przeprosić... - szepnęła moja Lenka. 
- Trzeba było się zastanowić nad tym co mówi. - usłyszałem cichy szloch siostry. Wypuściłem powietrze. Brunetka spojrzała na mnie zatroskanym spojrzeniem. 
- Nie wiem jak Ty, ale ja pójdę ją pocieszyć. 
- Czyli stajesz po jej stronie, tak? - zapytałem krzyżując ręce na klatce piersiowej i marszcząc brwi. 
- Nie. Po prostu nie lubię patrzeć jak ktoś płacze - zeszła na dół i pokierowała się do salonu gdzie siedziała Dominika.


Dominika's POV
  Nie chciałam mu tego mówić. Zdenerwował mnie, bo bardzo dobrze wie jak lubię ten serial. Złapałam za pilota i wyłączyłam telewizor. Nie miałam już ochoty na nic. Nagle usłyszałam, że ktoś podąża w moją stronę. Pomyślałam, że to Adam, więc szybko otarłam łzy i usiadłam prosto, jak na baczność. Nawet nie odwróciłam głowy, żeby spojrzeć kto nadchodzi. Postać usiadła obok mnie, 
- Dominika... - zaczęła. Zorientowałam się, że to kobiecy głos. Wszędzie go rozpoznam. To Lena!
- Och, Lena! - rzuciłam jej się na szyję z płaczem i żalem. Może za bardzo histeryzuję? Czułam jak klepała mnie po plecach. Odsunęłam się od niej i otarłam swoje łzy. 
- Hej... Nie płacz. Nic się nie stało - pocieszała mnie dziewczyna. 
- Jak to nic? Adam jest na mnie bardzo zły. Nie powinnam tak zrobić... 
- Przejdzie mu, zobaczysz. Ja jeszcze z nim pogadam i namówię go, żeby Ci wybaczył, okej? Przecież nie może się na Ciebie gniewać wieczność - dziewczyna mojego brata uśmiechnęła się do mnie przyjacielsko. 
- Dziękuję Lena, jesteś najlepsza - wtuliłam się w nią, a ta zachichotała. 
- Cała przyjemność po mojej stronie - brunetka wstała. 
- Lena! Idziesz? - z góry zawołał Adam. 
- Tak, już idę, idę! - zawołała. - Spróbuję go przekonać - puściła mi oko i pobiegła na górę. Bardzo polubiłam Lenę. Jest miła dla mnie, nie to co poprzednie dziewczyny Adama. Można z nią normalnie porozmawiać. Mam nadzieję, że przekona Adama i będzie wszystko dobrze. Westchnęłam i poszłam do kuchni w poszukiwaniu czegoś do picia. 


Rozdział 38...
Nie cały! 
Druga część pojawi się...
Tak jak to JDabrowsky mówi...
Niebawem. 8)
A tak naprawdę to najpewniej w niedzielę. 
Mam nadzieję, że rozdział się spodobał. 
Wiem, że krótki, ale dopiero co wróciłam ze szpitala i nie jestem jeszcze ogarnięta. 
Ale niedługo wszystko wróci do normy!
Czytasz? Komentujesz!!!
Bo to daje mi jeszcze więcej weny! 
ENJOY!
Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego weekendu, pozdrawiam, Wiktoria! :>

niedziela, 28 czerwca 2015

WAŻNE INFO!

Witajcie Ciuraki!
Przychodzę do was z pewną, ważną sprawą.
Otóż. Przez parę dni nie będzie rozdziałów. 
Z powodu takiego, że jadę do szpitala na parę dni do Gdańska. 
Jednak dalej będę aktywna na asku, więc śmiało do mnie piszcie. 
Przepraszam was, ale niestety tak wyszło. 
Mam nadzieję, że mnie zrozumiecie. 
Pozdrawiam, Wiktoria! ♥

czwartek, 25 czerwca 2015

ROZDZIAŁ 37

Rozdział 37: "Paweł, daj z siebie wszystko!"
*muzyka*

Lena's POV
  Popatrzyłam na niego. Miał ciemnobrązowe włosy oraz wielkie oczy w tym samym kolorze co włosy. Uśmiechał się życzliwie.
- Emm... Jestem Lena - uścisnęłam lekko jego dłoń.
- Masz bardzo ładne imię - chłopak mnie skomplementował. 
- Dzięki... - byłam lekko zmieszana. 
- Słuchaj, dałabyś się zaprosić na kawę? Poznalibyśmy się bliżej - zaproponował przygryzając śmiesznie wargę. Chyba on sobie ze mnie żartuje. 
- Sorry, ale nie. Nie umawiam się z nieznajomymi, a tym bardziej mam ważniejsze sprawy na głowie - posłałam mu lekki uśmiech i szybkim krokiem zawróciłam w stronę domu Adama. Nie mam ochoty rozmawiać dalej z tym kolesiem. Wydawał się bardzo podejrzany. Zauważyłam zielonookiego niedaleko przystanku autobusowego. Podbiegłam do niego wpadłam na jego plecy. Momentalnie się odwrócił, a ja ustałam na ziemię. 
- Woah! - zawołał, a ja zachichotałam. Wystraszył się. Po chwili uspokoił się i skupił całą swoją uwagę na mnie. 
- Lenka, miałaś iść do domu. 
- No miałam. Ale chciałam z Tobą pogadać - musiałam coś na szybko wymyślić. Lena, myśl, myśl! W końcu nasunął mi się pewien pomysł. 
- To o czym chcesz pogadać? - zapytał chłopak. 
- Już dawno mi obiecałeś, że pomożesz mi założyć kanał na YouTube. To może teraz masz czas? - zapytałam go. Miałam nadzieję, że się zgodzi. Musiałam coś wymyślić, żeby zapomnieć o tym Pawle. 
- No okej - uśmiechnął się do mnie szczerze i podał rękę. Uśmiechnęłam się do niego i uścisnęłam jego dłoń. Poszliśmy powoli w stronę jego domu. 
- Dziękuję. Kocham Cię - oznajmiłam i spojrzałam na chłopaka. Uśmiechnął się ukazując rząd białych zębów. 
- Ja Ciebie też, skarbie - nachylił się nade mną i pocałował lekko. 

Alicja's POV
  Schowałam się z Julią w krzaki. Czekałam aż Paweł wróci i powie mi jak wszystko przebiegło. Po długich oczekiwaniach w końcu się pojawił. Podniosłam się i chwyciłam za rękę Julkę. Także się podniosła i razem wyszłyśmy z krzaków. 
- I co? Jak poszło? - poprawiłam swoje włosy i spódniczkę. Przystanął i podrapał się nerwowo w kark. 
- No? Jak poszło?! - stanęłam przed nim oczekując odpowiedzi. 
- Emm... Oj, co ja Cię będę oszukiwać. Źle. Poszła sobie - schował ręce do kieszeni, a ja o mały włos nie wybuchłam. Co za idiota!
- To dlaczego jej nie zatrzymałeś?! - zapytałam wściekła. 
- Bo nie chciałem jej zatrzymywać! Alicja, nie będziesz mnie wykorzystywać. Nawet nie jest w moim typie! - burknął na mnie i poszedł w swoją stronę. Złapałam go za nadgarstek, a on się odwrócił. 
- Posłuchaj, zrobię dla Ciebie wszystko, jeśli Ty zrobisz to dla mnie - spojrzałam na niego z miną Kota w Butach. 
- Wszystko? - zapytał ruszając brwiami. 
- Ehh... Tak - westchnęłam. Przez chwilę się zastanawiał. Rozmyślał czy to wszystko ma sens. 
- No dobra, pomogę Ci - uśmiechnęłam się szeroko. 
- ... ale od jutra. Dziś muszę coś załatwić, więc nie dam rady - wzruszył ramionami i poszedł. 
- Kocham Cię, brat! - krzyknęłam za nim. Odwrócił się z miną typu: "Oszalałaś? Siary mi nie rób!" 
- Bez przesady. - mruknął i poszedł dalej. 
- I co teraz? - zapytała Julia stając na przeciwko mnie. 
- Pójdziemy za nimi. Nie mogę tak tego zostawić. Muszę sprawdzić co robią.
- Ale skąd możesz wiedzieć gdzie teraz są? - zapytała. 
- To oczywiste. Idą do Adama. Nie marudź tylko się rusz. - poszłam razem z przyjaciółką w stronę domu Zimmermanna. Na pewno tam idą. Zrobię wszystko by Lena i Adam ze sobą zerwali. I już nigdy do siebie nie wrócili. Będę zdolna do wszystkiego. Dosłownie. 

Lena's POV
  Podeszliśmy do domu bruneta. Chłopak podszedł do domofonu, aby wpisać kod do mieszkania. Kucnęłam zawiązując sznurówki w moim bucie. Odwróciłam głowę w prawą stronę. Nagle zauważyłam szczupłą sylwetkę Alicji. Przymrużyłam oczy i podniosłam się. Ruszyłam w jej stronę. Niespodziewanie przede mną przejechał wielki samochód, a ja odskoczyłam w ostatniej chwili na bok. Przeszedł mnie zimny dreszcz, a przed oczami przeleciało całe życie. Straszne uczucie. Minęłam się z śmiercią. Bardzo się przestraszyłam. Zaczęłam z trudem łapać powietrze. Starałam się jakoś uspokoić. Zauważyłam obok siebie oszołomionego Adama. 
- Lena do jasnej cholery! Mogłam wpaść pod samochód! - krzyknął zdenerwowany. 
- N-nie krzycz na mnie... - nie mogłam nic z siebie wydusić. 
- Przepraszam... Chodź tu do mnie - rozłożył ręce, a ja wpadłam w jego ramiona. Objął mnie nimi i pocałował w czoło. Zaczęłam czuć się bezpiecznie i uspokoiłam się. 
- W-wydawało mi się, że widziałam Alicję - Adam rozejrzał się dookoła. 
- Nigdzie jej nie widzę. Pewnie Ci się zdawało. Chodź - zaprowadził mnie do jego domu. Jestem pewna, że ją tam widziałam. Parszywa jędzą. Przez nią mogłam zginąć... A może to przez moją głupotę? Tak czy siak. Śledziła nas. Nie wiem do czego ona się może jeszcze posunąć i jak daleko. Zaczynam się jej bardzo bać. Ona jest zdolna do wszystkiego...

Rozdział 37!
Dzieje się, dzieje! 
Do czego Alicja jest w stanie się posunąć? 
Dlaczego tak bardzo zależy jej na Adamie?
Czego ona chce? 
Który moment najbardziej wam się spodobał?
Czytasz? Komentujesz!!!
Bo to daje mi jeszcze więcej weny! <3
Dziękuję za wszystkie wyświetlenia i komentarze z całego serca! ♥
ENJOY!~ ^^
Życzę miłego rozpoczęcia wakacji, Ciuraki! Pozdrawiam ciepło, Wiktoria! 

sobota, 20 czerwca 2015

ROZDZIAŁ 36

Rozdział 36: "Tajemnice Alicji..."
*muzyka*


Alicja's POV
  Obudziłam się się. Otworzyłam oczy. Usiadłam i przeciągnęłam się spoglądając na lustro. Rozszerzyłam moje oczy.
- Och, mój Boże! - krzyknęłam - Wyglądam jak czupiradło! - zeszłam z łóżka. Nagle obraz mi się rozmazał przed oczami. Chwyciłam za moje okulary i założyłam je na nos. Tak bardzo żałuję, że mam wadę wzroku. Ale dzięki Bogu, że są ludzie, którzy wymyślili soczewki. Otworzyłam szafę na ubrania i stanęłam przed nią. 
- Ugh. Nie mam się w co ubrać. - westchnęłam. W końcu zdecydowałam się na różową bluzkę z napisem: "Baby, I'm queen!", czarną, skórzaną spódniczkę i różowe koturny. Idealny zestaw. Wyszłam z pokoju i pokierowałam się do łazienki. 
- Kiedyś będziesz moja, ooo, kiedyś będziesz moja! - mój brat jak zwykle śpiewa pod prysznicem. 
- PAWEŁ! Ile będziesz jeszcze siedział w tej łazience?! - krzyknęłam na niego. 
- Tyle ile mi się zachce, siostrzyczko - słyszałam jak się śmieje. Nienawidzę go.
  Paweł to mój starszy brat o dwa lata. Nienawidzę go. Codziennie się z nim sprzeczam. Jest nieodpowiedzialny i głupi. Przynajmniej jednak urodę ma. 
Dobijałam się do łazienki około dwadzieścia minut. W końcu po jakimś czasie wyszedł. 
- Co się tak złościsz, siostrzyczko? - zapytał z uśmieszkiem na twarzy. 
- Nienawidzę Cię - warknęłam na niego. 
- I ze wzajemnością - uśmiechnął się jeszcze szerzej i poszedł do kuchni. Debil. W łazience spędziłam pół godziny. Jak na mnie to bardzo mało. Ale śpieszyłam się do szkoły. Po godzinie wyszłam z domu kierując się do szkoły. Gdy do niej weszłam od razu zaczęłam poszukiwanie Julki. Nie zajęło mi to dużo czasu, ponieważ jak zwykle stała przy naszych szafkach. Standardowo przywitałam się z nią całusami w policzki. 
- Jak tam u Ciebie? - zapytała trzymając książki w rękach. 
- Sama zobacz. Wyglądam jak wiedźma. A to wszystko przez mojego brata! - wściekłam się. 
- Noo... I zapomniałaś o czymś... - nagle usłyszałam śmiechy i szepty za sobą. 
- O co chodzi? Czemu każdy się śmieje? - zdziwiłam się.
- M-masz okulary na nosie... - otworzyłam szeroko usta. Jak ja mogłam o nich zapomnieć?!
- SŁUCHAM?! - otworzyłam szybko moją szafkę w poszukiwaniu soczewek. Złapałam za opakowanie z nimi, schowałam moje okulary do szafki, chwyciłam nadgarstek dziewczyny i pobiegłam z nią jak najszybciej do łazienki. Po jakimś czasie wyszłam z niej zadowolona, jednak mój wzrok przykuł dwoje postaci. Adam i Lena. Przytulający się i całujący. Czyli wrócili do siebie. Zaraz mnie coś trzaśnie.
- Widzisz to co ja? - zapytałam nerwowo przyjaciółki.
- Taa... Adam i Lena się całują, wielkie mi halo - mruknęła. Nagle wpadł mi do głowy świetny pomysł.
- Mam pomysł!
- Jaki? - zapytała,
- Ale do tego będzie mi potrzebny mój brat - usłyszałam dzwonek na lekcje - Chodź, na lekcji Ci wszystko opowiem.
Paweł, brat Alicji

Lena's POV
  Ostatnia lekcja. Nareszcie koniec. Tym razem jest to biologia. Mój ukochany przedmiot. Zapisywałam notatki w zeszycie. Zerknęłam na Adama. Podbierał się ręką o policzek. Miał lekko otwarte usta i wpatrywał się w tablicę. Szturchnęłam go lekko. Podniósł się prostując. 
- C-co się stało? - zachichotałam cicho. 
- Cicho... Nic się stało, ale mógłbyś okazać chociaż trochę szacunku i nie spać na lekcji - mruknęłam pisząc w zeszycie.
- Oj, no przepraszam... - nachylił się nad moim uchem - ...księżniczko. Nie gniewaj się - szepnął. Na mojej twarzy pojawiły się rumieńce. 
- Na Ciebie? Nigdy! - nagle usłyszałam donośny głos nauczycielki. 
- Kasprzyk! Zimmermann! Dlaczego nie uważacie na lekcji? - zapytała opierając się o biurko. 
- Przepraszam, to przeze mnie - odpowiedział Adam biorąc wszystko na siebie. 
- Żeby mi było to ostatni raz! - krzyknęła, a ja aż podskoczyłam. Uwielbiam biologię, ale nienawidzę pani Ani. 
- Dobrze... - szepnęłam. Bałam się jej. Cholernie. Nagle usłyszeliśmy ostatni dzwonek w tym dniu. Wszyscy poderwali się i wyszli z klasy. Jak to ja, zawsze, muszę być ostatnia. Spakowałam książki i razem z Adasiem wyszliśmy z sali. Pokierowaliśmy się do wyjścia. Przez drogę rozmawialiśmy. Jak zwykle zatrzymaliśmy się na skrzyżowaniu by się pożegnać. Stanęłam na palcach i cmoknęłam chłopaka. 
- Będziesz na Facebooku? - zapytał oddając pocałunek. 
- Mhmm... - trzymałam swoje ręce na jego szyi. 
- A Skype? 
- Taaa...
- A GG?
- Oj, idź już! - zachichotałam i popchnęłam go lekko. 
- No dobra, to papa - ucałował mnie na pożegnanie i poszedł w swoją stronę. Uśmiechnęłam się i pokierowałam się do domu. Wyjęłam telefon i weszłam na Instagrama chodząc po chodniku. Niespodziewanie poczułam, że na kogoś wpadłam. Spotkałam się z twardym betonem. 
- Auu... - mruknęłam upuszczając telefon. 
- O jeny, przepraszam - spojrzałam w górę. Moim oczom ukazał się zakłopotany brunet.
- Nic nie szkodzi... - podał mi rękę, a ja wstałam. 
- Jestem Paweł, a Ty? - zapytał uśmiechając się.


Za nami rozdział 36!
Poznajemy tajemnice Alicji? 
Nosi okulary? 
Ma problemy ze wzrokiem?
Ma starszego od siebie brata?
Kto by pomyślał, no nie?
Spodobał wam się rozdział?
Czytasz? Komentujesz!
Bo to daje mi jeszcze więcej weny!
Dziękuję za każdy komentarz i wyświetlenie z całego serduszka. ♥
Pozdrawiam ciepło i życzę miłego weekendu, Wiktoria! ♥♥♥